Nowe życie Rometa Ogara 205. Historia renowacji kultowego motoroweru Waldemara

Waldemar podzielił się z nami renowacją swojego Rometa Ogara 205 w ramach akcji ODNOWA22. Chcesz, żeby historia twojego klasyka pojawiła się na naszym portalu? Napisz do nas na adres blog@gmoto.pl.

Romet Ogar 205 odzyskał dawny blask. Poznaj historię renowacji Waldemara!

Jak większość ludzi z moje rocznika — 1982 — w przeszłości posiadałem PRL’owski motocykl. Pasja do jednośladów mi nie minęła, więc zapragnąłem znowu poczuć warkot Rometowskiego silnika. Wybór padł na Ogara 205, żeby można było jeździć we dwie osoby — głównie z 10-letnią córką, która uwielbia motocykla. Po dość długich poszukiwaniach znalazłem ogłoszenie, które mnie urzekło. Na pierwszy rzut oka Ogar nie wyglądał super — spora korozja, obicia, luzy na przednim widelcu, problemy z odpalaniem. Miał jednak przegląd techniczny i ubezpieczenie i to mi wystarczyło.

Po zakupie przerejestrowałem go na siebie i niemal od razu zabrałem się za rozkręcanie Romecika do ostatniej śrubki. Na początek oddałem elementy do piaskowania i malowania w pobliskiej lakierni proszkowej. Kolor wybrałem spontanicznie z fiszki w lakierni. Po odebraniu polakierowanych elementów zacząłem proces szukania części i składania Ogara w całość.

Zdziwiłem się, że tak łatwo można znaleźć części zamienne do klasycznego motoroweru. Na znanym portalu aukcyjnym wpisałem “części Ogar 205” i na pierwszym miejscu wyskoczył mi sklep Gmoto. Z łatwością zamówiłem elementy potrzebne do złożenia motocykla. Jednym z trudniejszych zabiegów było dopasowanie tulejek z poliamidu w przednim zawieszeniu — zakupione tulejki były nadwymiarowe, ale właśnie dzięki temu mogłem je dopasować do swoich, bądź co bądź zużytych elementów przedniego widelca. Zakasałem rękawy i zacząłem ręcznym rozwiertakiem dopasowywać otwory w tulejkach pod lagi. Robiłem taki zabieg pierwszy raz, jednak okazało się, że nie jest to zbyt skomplikowane.

W Ogarze zmieniłem również przednią lampę — stara była pęknięta — i tylne amortyzatory. W Gmoto udało mi się kupić amortyzatory wyglądające jak te z epoki produkcji motoroweru. Do Rometa trafiła też nowa kierownica i tłumik wraz z kolankiem. W mojego Ogara włożyłem sporo nowych części — zależało mi, żeby był sprawny i bezpieczny. Dosłownie wszystkie części można bez problemu zakupić w Gmoto i są naprawdę dobrej jakości. Zanim zacząłem składać Rometa, zakupiłem piękne chromowane felgi IFA Delux, również z Gmoto.

Po złożeniu ramy w całość przyszedł czas na silnik, który jak się okazało, ma parę mankamentów. Po rozkręceniu i weryfikacji części silnika usiadłem przed komputerem i zamówiłem brakujące elementy układanki — zestaw łożysk i uszczelniaczy do silnika, uszczelki i silikon (zdecydowałem się na szary, żeby nie wyróżniał się na tle karterów). Kolejnym elementem przy silniku, który wymagał wymiany, był automat zmiany biegów. Dużo się naczytałem, że ciężko znaleźć taki, który dorównałby oryginalnemu. Jednak na chybił trafił zamówiłem na Gmoto automat firmy Duels i to był strzał w dziesiątkę! Automat pasował idealnie, pięknie przerzuca biegi.

Po złożeniu całego Ogara wykonałem kilka jazd próbnych wokół komina. Nie byłem pewny, czy wszystko jest w porządku. Jednak na szczęście jakość użytych części i staranność w ich montowaniu pozwoliła mi spokojnie podróżować i cieszyć się jazdą. W same wakacje pokonałem Ogarem dystans 620 kilometrów. Moim zdaniem motorower wygląda prześlicznie, nowe elementy w słońcu oślepiają blaskiem chromu. Nie ma osoby, która by się za nim nie obejrzała. Miałem nawet kontrolę drogową, ponieważ policjanci chcieli obejrzeć mój sprzęt.

Na zakończenie dodam, że część osób myśli, że odrestaurowanie takiego motocykla jest kosztowne i trudne. Jednak dzięki ofercie sklepu Gmoto można naprawdę tanio i na dobrej jakości częściach samemu wykonać taką renowację. Zresztą zdjęcia mówią same za siebie. Teraz jestem w trakcie renowacji MZ ETZ 150 i już pierwsza partia części z Gmoto siedzi w ramie motocykla. Jednak MZ to jeszcze nieskończona historia…

Podziel się z nami renowacją swojego klasyka!

Waldemar, bardzo dziękujemy za podzielenie się historią renowacji tak kultowego motoroweru, jakim bez wątpienia jest Ogar 205! Jeśli chcesz, żeby twój klasyk trafił na nasz portal, napisz do nas na adres blog@gmoto.pl. Czekamy na twoją historię!

Wiktor Karczewski

Moja przygoda z motocyklami zaczęła się klasycznie - od Ogara, przez WSK 125, do chińskiego skutera. Na WSK 125 zjeździłem pół Polski i Skandynawię, a na Chińczyku kręciłem się zimą po Bieszczadach i jesienią po Finlandii. Obecnie ujeżdżam polsko-chińską myśl techniczną, czyli Rometa SCMB 125. Doskonały motocykl do dojazdów do pracy ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.