Suzuki GSX 600 F powstało w ten sam sposób, jak wiele innych maszyn z końca lat 80'. Jest kompozycją niezwykle solidnej, stalowej ramy, skutecznego układu hamulcowego i mocnej jednostki napędowej, która przez wiele lat sprawdziła się w pokrewnym modelu o zbliżonej charakterystyce. Mimo że była jedną z wielu, to osiągnęła sukces o jakim konkurencja mogła jedynie pomarzyć.
Jej serce zostało gruntownie przetestowane w modelu GSX-R 750, dlatego było pozbawione poważnych wad konstrukcyjnych. Aby dostosować GSX 600 F do ówcześnie najbardziej popularnej klasy pojemnościowej motocykli sportowo-turystyczych zmniejszono średnicę cylindrów, uzyskując pojemność na poziomie 599 cm ³. Niestety, oprócz tego zabiegu, konstruktorzy nie dostosowali reszty budowy czterocylindrowego silnika do tak wszechstronnej maszyny, przez co jego typowo sportowa charakterystyka w jednośladzie tego typu sprawdzała się nie najlepiej. Jednostka napędowa odznaczała się zbyt małą elastycznością i efektownie oddawała moc dopiero od 7000 obr/min. Mimo to moc 78 KM i maksymalny moment obrotowy 59 Nm pozwalały na bardzo szybką jazdę i żwawe przyspieszenia, co zdobyło duże uznanie wśród motocyklistów o sportowym zacięciu. Pod tym względem chłodzony powietrzem i olejem czterosuw zasilany przez cztery gaźniki firmy Mikuni był w czołówce swojego segmentu.
Od protoplasty odróżniała go także owiewka o znacznie większych rozmiarach, która zapewniała lepszą ochronę przed pędem wiatru i złymi warunkami pogodowymi. Mimo gorszych właściwości aerodynamicznych lepiej pasowała do długodystansowego przeznaczenia szybkiego "turystyka".
Gdy Suzuki stworzyło i przetestowało udaną bazę wyjściową, w 1987 roku przyszedł czas na prezentację modelu. Odbyła się ona podczas targów Paris Motorcycle Show, a już rok później motocykl wszedł do oficjalnej sprzedaży. Pierwsi użytkownicy co prawda mieli co do niego pozytywne odczucia, ale takie mankamenty jak zbyt miękkie, przednie zawieszenie, spalanie na poziomie 8 litrów i archaiczny osprzęt musiały zostać poprawione. Nie były to co prawda wady konstrukcyjne, ale znacząco wpływały na komfort i bezpieczeństwo jazdy oraz koszty eksploatacyjne. Jako że Suzuki pokładała w GSX 600 F duże nadzieje, a motocykl miał potencjał, to większość bolączek usunięto już po pierwszym roku sprzedaży.
Dźwignie ssania ręcznego przeniesiono na kierownicę, w przednim układzie hamulcowy pojawiły się dwie pływające tarcze, budowa ramy i wahacza została wzmocniona, a zawieszenia i ręczne dźwignie hamulca i sprzęgła otrzymały regulacje. Zastosowano też szersze koła z obręczami z lekkich stopów aluminium, co poprawiło stabilność podczas jazdy przy dużych prędkościach. Jedynym minusem tych zmian była jeszcze większa masa, która wzrosła o prawie 10 kilogramów.
W kolejnych latach wzięto pod lupę jednostkę napędową. Pojawił się nowy układ zasilania z gaźnikami o większych średnicach gardzieli, zmodernizowany rozrząd oraz układ wydechowy, przystosowany do nadchodzącej normy emisji spalin Euro 3. Dzięki tym ulepszeniom silnik stał się również bardziej elastyczny, przez co bardziej pasował do przeznaczenia motocykla.
Dziesięć lat po premierze zaprezentowano drugą generację modelu, która oprócz drobnych zmian mechanicznych, charakteryzowała się gruntownie przerysowaną linią nadwozia. Bardziej opływowe kształty i większe gabaryty co prawda nie do końca przyjęły się na rynku, ale miały wiele istotnych zalet. Zapewniały większą aerodynamikę, lepszą ochronę przed pędem wiatru i niepogodą, a także nieco zmniejszały spalanie. Co więcej nowe panele boczne lepiej kierowały strumień powietrza na całkowicie osłonięty silnik. Tak więc nowa stylistyka w znaczącym stopniu przyczyniła się do zwiększenia osiągów, komfortu podróżowania oraz chłodzenia jednostki napędowej. W konstrukcji można było dostrzec jedynie zmianę układu wydechowego, który przybrał typ 4w1.
Niestety obie generacje borykały się z kilkoma problemami. W układzie zasilania często dochodziło do pękania membran w gaźnikach, na układzie wydechowym po niedługim czasie pojawiały się ogniska korozji, a przednie zawieszenia było zbyt miękko zestrojone i posiadało mały skok, dlatego na nierównościach często dochodziło do dobicia widelca. Również nieustanne regulacje gaźników i luzu zaworowego nie ocieplały wizerunku GSX-F.
Drobne bolączki konstrukcyjne nie zdołały jednak pogrzebać sukcesu Suzuki, przez 18 lat obecności na europejskim rynku zyskała zaskakująco dużą popularność. Wielbiciele szybkiej jazdy doceniali układ hamulcowy i mocny silnik przejęte z GSX-R 750, a amatorzy turystyki na dwóch kołach chwalili komfortową kanapę, dużą ładowność (ponad 200 kilogramów) oraz ergonomiczną pozycję za kierownicą. GSX 600 F na wielu płaszczyznach potrafi zaoferować bardzo dużo, pod warunkiem że będzie miała do dyspozycji trasę o bardzo dobrej nawierzchni i szeroko rozbudowanej sieci stacji benzynowych.