Speedmaster to jeden z dwóch modeli brytyjskiej marki Triumph zbudowanych z myślą o rynku amerykańskim. Pokrewna wersja Amercia, będąca pełnoprawnym krążownikiem o dość ujarzmionym charakterze, w 2003 roku doczekała się szeregu modyfikacji, które zrodziły prawdziwego power cruisera, jakim niewątpliwie jest właśnie Speedmaster. Szeroka kierownica typu Drag-Bar, masywniejszy układ hamulcowy z dwoma tarczami na przednim kole, pękaty zbiornik paliwa w kształcie łzy, skrócony układ wydechowy oraz matowa czerń okalająca większość elementów jednośladu- to głównie dzięki nim ospała America przeobraziła się w prawdziwego chuligana, który bez najmniejszych kompleksów mógł stawać w szranki z konkurencją z oferty Harleya-Davidsona i japońskich koncernów.
Pierwsza generacja Speedmaster'a została wyposażona w dynamiczną jednostkę napędową, która przy 7400 obr/min osiągała zadowalającą moc 61 KM. Pozornie niewielkie osiągi były gwarantem zaskakująco dobrego przyspieszenia (w 5 sekund od 0 do 100 km/h) oraz wysokiej prędkości maksymalnej (190 km/h). Nowoczesna konstrukcja rzędowego "twina" gwarantowała maksimum przyjemności z jazdy, nie zaniedbując przy tym bezawaryjności i niskiego spalania. Czterosuwowy, chłodzony powietrzem i olejem silnik o pojemności 790 cm³ skrywał w głowicy osiem zaworów napędzanych podwójnym wałkiem rozrządu, zasilany był gaźnikowym układem zasilania renomowanej marki Keihin oraz posiadał precyzyjną skrzynię biegów o pięciu przełożeniach.
W podwoziu znajdziemy same sprawdzone i solidne rozwiązania konstrukcyjne, będące główną przyczyną dużej masy własnej. Waga 230 kilogramów (bez płynów) to zasługa m.in. ramy z rur stalowych i masywnego, dwustronnego wahacza z tego samego materiału. Amortyzacją kół zajęły się dwa amortyzatory hydrauliczne i konwencjonalny widelec teleskopowy, zaś ich wyhamowaniem, trzy tarcze o średnicach 310 mm i 285 mm oraz dwutłoczkowe zaciski pływające.
Dzięki regulacji napięcia wstępnego sprężyn użytkownicy mogli dostosować charakterystykę zawieszenia do własnych preferencji, jednakże już fabryczne ustawienia zapewniały komfort jazdy na bardzo wysokim poziomie. Szeroka kierownica i umiejscowienie podnóżków wymuszały poniekąd przyjęcie sportowej pozycji, jednakże dłuższe trasy za sterami Speedmastera nie należały do męczących. Mięsiste siodło zapewniało kierowcy dużą wygodę (w przeciwieństwie do siedziska pasażera, którego praktyczne walory niemalże nie istniały), a spalanie na poziomie 4,5-5 l/100 kilometrów przy 16 litrowym zbiorniku paliwa zapewniało wystarczający zasięg, aby na jednym tankowaniu przejechać dystans, który podczas podróży wydaje się rozsądnym, dziennym limitem.
Trimump Speedmaster może się spodobać pod jeszcze jednym względem, jednakże aby go dostrzec, trzeba znać historię marki i jej wkład w bicie rekordów prędkości. Speedmaster, będący jednym z wielu wariantów modelu Bonneville (nazwa bezpośrednio nawiązująca do miejsca ustanawiania rekordów), gwarantuje użytkownikom posmak czasów, gdy Brytyjczycy królowali w tej dziedzinie i stale rozwijając swoje konstrukcje podnosili poprzeczkę do nieprawdopodobnego poziomu. Oczywiście, nie zapewni takich wrażeń z jazdy co jego dalecy poprzednicy, ale zakorzeni w jeźdźcu poczucie dosiadania wyjątkowej maszyny, która jest efektem pracy zespołu o nieprzedawnionej pasji do oszałamiających prędkości.