Suzuki AN

AN 125


AN 400


AN 650

Burgman 650 to owoc wielkiego wyścigu zbrojeń konstruktorów maksi skuterów rozgrywanego na przełomie tysiącleci. Gdy w 1999 roku Suzuki zaprezentowało model 400 pozostali japońscy oraz włoscy potentaci rynku motocyklowego rozpoczęli intensywne prace nad pogromcą hitu z Hamamatsu. Yamaha i Piaggo wypuściły do sprzedaży większe pięćsetki, aczkolwiek wkrótce pojawiła się Honda Silver Wing, która pojemnością 582 cm ³ zdeklasowała całą konkurencję. Do czasu gdy z fabryk wyjechał najdroższy, największy i najmocniejszy na świecie roller od Suzuki o ogromnej pojemności 638 cm ³. Kolosalny Burgman nie imponował jedynie rozmiarami cylindrów, oferował także niespotykany dotąd komfort jazdy oraz osiągi zarezerwowane dla motocykli szosowych średniej klasy. Rozpoczął również erę wszędobylskiej elektroniki, która na dobre zawładnęła wieloma podzespołami rasowego krążownika. Jej obecność dostrzeżemy na przykład w automatycznej przekładni, gdzie wyparła mechaniczne sterowanie położenia kół pasowych. Elektryczny silnik rozsuwa i zsuwa koła, dzięki czemu zmiana przełożeń jest bardziej precyzyjna. Kolejne systemy odpowiadają za ustawienie odchylenia lusterek i wysokości szyby, co pozwala użytkownikowi na zmianę parametrów bez odrywania rąk od kierownicy. Na desce rozdzielczej znajdziemy elektroniczny prędkościomierz i obrotomierz oraz niezliczoną ilość kontrolek i wskaźników, mówiących między innymi o dziennym przebiegu, poziomie paliwa i temperaturze silnika. Dzięki temu że kierowca nie musi zdejmować dłoni z manetek zwiększono stopień bezpieczeństwa jazdy. Poczucie kontroli nad zdarzeniami potęguje układ hamulcowy z systemem anty blokującym ABS oraz niezwykle efektywne oświetlenie. Flagowy maksi skuter Suzuki prezentuje się okazale, opływowa linia nadwozia i lekko sportowa stylistyka niestety nie niwelują wrażenia ociężałości konstrukcji. Nie ma się co dziwić, bowiem z zalanymi płynami jednoślad waży niespełna 300 kilogramów. Na szczęście pierwsze niekorzystne uczucia znikają po kilku przejechanych kilometrach. Większość masy znajduje się na bardzo niskim poziomie, przez co motocykl jest zaskakująco stabilny i sterowny, tak więc nawet początkujący motocyklista nie będzie miał problemów z opanowaniem dużej wagi kolosa. Pozwala to w pełni wykorzystać pokłady mocy dwucylindrowej jednostki napędowej. Zasilany elektronicznym wtryskiem paliwa silnik generuje moc 55 KM i moment obrotowy 62 Nm, co w premierowym 2003 roku robiło spore wrażenie. W zależności od nastroju czy charakteru użytkownika Burgaman oferuje trzy tryby jazdy. Całkowicie automatyczna praca przekładni to dobry wybór podczas zmagań w mieście i dla oszczędnych właścicieli, bowiem spalanie wynosi wtedy jedynie 4,5 l/100 kilometrów. Do dynamicznej jazdy i na długich trasach został zaprogramowany tryb manualny, w którym przełożenia zmienia się przyciskami umieszczonymi na kierownicy. "650-tka" pozwala wtedy na pracę na wyższych obrotach, jednakże zużycie paliwa wzrasta o prawie 40%. Bardzo dynamiczna jazda nie jest na pewno dobrym pomysłem na dłuższy czas, tym bardziej że zbiornik paliwa ma pojemność jedynie 15 litrów. Jak na ironię Burgaman będąc ówcześnie najlepszym maksi skuterem nie plasował się wysoko na liście zastępczych środków komunikacji miejskiej. Szeroko rozpięte lusterka, duże gabaryty i jeszcze większa masa własna utrudniały jazdę w korkach i uniemożliwiały wykonywanie pewnych manewrów. Użytkownicy musieli także zapomnieć o parkowaniu gdziekolwiek, ponieważ prawie 2,5 metra długości i metr szerokości nie pozwalały na porzucanie pojazdu w ciasnych lukach pomiędzy samochodami. Z tego samego powodu został ulubieńcem zmotoryzowanych długodystansowców. Rozległa kanapa, obszerne oparcia, szerokie podesty oraz optymalna ochrona przed wiatrem i deszczem znacząco ułatwiają życie w trasie. Gigantyczne zwierciadła lusterek dodatkowo zwiększają bezpieczeństwo i komfort na szybkich odcinkach wakacyjnej podróży. Rodowód włóczęgi zdradzają także aż 4 schowki w przedniej owiewce i ogromna przestrzeń bagażowa pod kanapą. Jak każdy innowacyjny produkt, także Burgman 650 ma pewne wady i niedociągnięcia konstrukcyjne. Filigranowa budowa widelca, niewielki rozmiar kół i małe skoki zawieszeń nie napawają optymizmem na polskich drogach, aczkolwiek można nazwać te przypadłości lokalnym problemem. Natomiast niezależnie od kraju eksploatacji dają o sobie znać zbyt słabe łożyska kół i wałka napędowego przekładni bezstopniowej. Przezorni właściciele wymieniają je co około 30 tysięcy kilometrów, dzięki czemu unikają napraw idących w tysiące złotych. Mimo pewnych bolączek Burgman to niewątpliwie lider segmentu maksi skuterów. Imponuje wyposażeniem, trakcją i bezpieczeństwem, a jego osiągi zadziwią nie jednego właściciela "golasa" klasy 600. Fakt, kosztuje wiele, aczkolwiek nie każdy jednoślad oferuje "kanapowy" komfort jazdy z możliwością przyspieszenia do 100 km/h w niespełna 7 sekund i to bez szybkiego "wachlowania" nożną dźwignią zmiany biegów.



Darmowa dostawa
darmowa dostawa
przy zakupach powyżej 350 zł
Darmowy zwrot
darmowy zwrot
do 15 dni bez podawania przyczyny
Wygodne raty
wygodne raty
uzyskasz je przez internet
ładuje
Proszę czekać...
tel: 17 247 22 20
Kościuszki 78, Łańcut


Napisz wiadomość Sklep stacjonarnyDane kontaktowe