Yamaha V-Max

Pierwsza generacja V-maxa, mimo że produkowana przez Japończyków, ma swoje korzenie w USA. Pomysł wyprodukowania "muskularnego golasa" zrodził się w głowie Akiry Arakiego, najważniejszego człowieka działu projektowego Yamahy, który w 1980 roku odbywał podróż po Stanach Zjednoczonych. Podczas wizytacji trafił na wyścigi motocyklowe na 1/4 mili, a startujące tam Dragstery zainspirowały go do zaprojektowania nowej gamy jednośladów. Konstrukcja był nastawiona na jak największe osiągi. Z powodu braku miejsca nie wyposażono go w planowaną turbosprężarkę, co dało początek innowacyjnemu systemowi V-Boost. Sterowany elektronicznym serwomechanizmem system po przekroczeniu 6000 obr./min. otwiera dodatkowe przepustnice, dzięki czemu jeden cylinder zasilany jest przez dwa gaźniki powodując drastyczny wzrost mocy. W połączeniu z mocarnym czterocylindrowym silnikiem w układzie V (przejętym z modelu XVZ 12T) uzyskano zdumiewającą moc 145 KM. Gdy w 1984 roku w Las Vegas zaprezentowano pierwszą generację V-maxa, motocyklowy świat ujrzał nową klasę jednośladów. Yamaha była zbyt masywna jak na Cafe Racera, dysponowała za dużą mocą aby definiowano ją jako Cruisera, a mimo kolosalnych osiągów była nadto ociężała jak na jednoślad klasy Sport. I tak zrodziła się nowa kategoria, będąca odpowiednikiem "muscle cars". O tym jak bardzo ten model był skierowany na rynek amerykański, świadczy fakt że w macierzystym kraju zaprezentowano go dopiero 6 lat później, w 1990 roku. V-max to przełom w osiągach seryjnie produkowanych motocykli. Maszyna przyspieszała do setki w 3,1 sekundy, a ogromna prędkość maksymalna jeszcze dekadę temu zarezerwowana była dla segmentu HotRod. Gdy w stanach zjednoczonych wyścigi na 1/4 mili zalegalizowano jako oficjalną dyscyplinę sportu na poziomie krajowym sprzedaż V-maxów szokująco wzrosła. Od tego momentu każdy przeciętny Amerykanin mógł spróbować swoich sił na torze, a seryjny osprzęt gwarantował pokonanie dystansu 400 metrów w nieco ponad 10 sekund, co dawało spore pole do popisu nawet wśród podrasowanych maszyn. Wlasnie dzięki temu otrzymał miano "armatniej kuli". Niestety V-max miał też swoje bolączki. Zbyt miękkie zawieszenie czyniło motocykl niestabilnym podczas pokonywania zakrętów przy dużej prędkości, a niewydolny układ hamulcowy był zbyt słaby aby okiełznać ogromną moc i sporą masę. Jednakże w kolejnej generacji konstruktorzy z powodzeniem wyeliminowali te błędy. Po 3 latach przerwy, w 2009 roku, na salony wjechał nowy V-max 1700. Poprawiony muscle bike oferował nowe rozwiązania technologiczne, które podniosły moc maksymalną do 200 KM. Dzięki zwiększonej do 1700 cm ³ pojemności jednoślad dysponował momentem obrotowym na poziomie 167 Nm, dzięki czemu pierwszą setkę osiąga w 2,7 sekundy.

V-Max 1200


V-Max 1700

W 2009 roku po krótkiej nieobecności w świecie motocykli powraca legenda. Udoskonalona konstrukcja, nowe rozwiązania technologiczne, mniejsza masa oraz więcej mocy i momentu obrotowego. Tak w skrócie można opisać drugą generację V-maxa. Topowy muscle bike ze stajni Yamahy otrzymał nowoczesną jednostkę napędową w układzie V4 o 65 stopniowym kącie rozchylenia cylindrów. Silnik o pojemności 1700 cm ³ zespolony z sekwencyjną skrzynią biegów o pięciu przełożeniach gwarantuje niesamowite przeżycia. Moc 200 KM i 167 Nm momentu obrotowego w dniu premiery czyniły V-maxa najmocniejszym seryjnie produkowanym motocyklem. Bestia otrzymała również miano najszybszego fabrycznego jednośladu, bo mimo ogromnej masy 310 kilogramów "pierwszą setkę" osiąga w 2,7 sekundy. V-max zawdzięcza osiągi technologiom spotykanych w motocyklach klasy Super Sport. Sprzęgło antyhoppingowe (niedopuszczające do uślizgu tylnego koła podczas redukcji biegów), elektroniczne sterowanie długością kanału dolotowego i ruchem przepustnic oraz kute tłoki to tylko część z nich. Niestety elektronika sprawuję też pieczę nad prędkością maksymalną (ograniczając ją do 220 km/h) oraz dawkowaniem mocy na czwartym i piątym biegu. Jednakże elektronika budzi się do życia dopiero po 400 metrach od startu. Dzieje się tak aby motocykl mógł wykorzystać całą  dostępną moc w wyścigach na ¼ mili. Dzięki takiemu rozwiązaniu Yamaha zawłaszczyła sobie serca tysięcy amerykanów. V-max oprócz osiągów oferuję również ponadczasową stylistykę. Muskularne kształty, ociekający czernią silnik i tylna opona o szerokości 200 mm. Całość dopełnia piękny układ wydechowy wykonany z nieziemsko lekkiego tytanu. Motocykl z seryjnym wyposażeniem wygląda rewelacyjnie, jednak stanowi też wspaniałą bazę do tuningu i customowych przeróbek, a gdy zaopatrzymy go w kufry przeobrazi się w niezłomnego turystyka, któremu nawet na najcięższej alpejskiej przełęczy nie zabraknie sił. V-max ma niewielu konkurentów na rynku. Największymi z nich są włoskie Ducati Diavel oraz nietuzinkowy CR&S DUU, a także brytyjski Triumph Rocket III Roadster.



Darmowa dostawa
darmowa dostawa
przy zakupach powyżej 350 zł
Darmowy zwrot
darmowy zwrot
do 15 dni bez podawania przyczyny
Wygodne raty
wygodne raty
uzyskasz je przez internet
ładuje
Proszę czekać...
tel: 17 247 22 20
Kościuszki 78, Łańcut


Napisz wiadomość Sklep stacjonarnyDane kontaktowe