Konkurs “Moto Trip z Gmoto”. Opisz swój wyjazd motocyklowy i wygraj 500 PLN!

Wiktor Karczewski

Moja przygoda z motocyklami zaczęła się klasycznie - od Ogara, przez WSK 125, do chińskiego skutera. Na WSK 125 zjeździłem pół Polski i Skandynawię, a na Chińczyku kręciłem się zimą po Bieszczadach i jesienią po Finlandii. Obecnie ujeżdżam polsko-chińską myśl techniczną, czyli Rometa SCMB 125. Doskonały motocykl do dojazdów do pracy ;)

1 Response

  1. Sewerino pisze:

    Zaczęło sie od tego że na komunie chciałem dostać motorynke m301 a dostałem crossa fajny był na koło szedł górki pokonywał fajny ale psol sie tata mi go sprzedał potem kupiłem Simson s51 enduro ,ktorego mam i robię jeszcze jawne mustang 140 „cross ktm ” A zanim kupiłem simsona ok 13 motorowery oglądnąłem, nawet etz 150

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.